Wpisy

Rewolucyjne rozwiązanie od Shopify – co się zmieniło?

Rewolucyjne rozwiązanie wprowadzone przez Shopify – od 2 listopada na platformie Shopify z aplikacji subskrypcyjnych korzystać możemy bezpośrednio przy pomocy wbudowanego procesu zamówienia. Oznacza to, że integracje nie wymagają dodatkowego formularza (tzw. indywidualnego “checkoutu”).

Co to oznacza w praktyce?

Sprzedawcy mogą teraz sprzedawać produkty objęte subskrypcją i oferować dodatkowe przedmioty w trakcie lub po zakupie, bezpośrednio przez stronę realizacji zakupu Shopify. Dzięki temu Shopify sprawia, że strona realizacji zakupu – przetestowana przez 2,5 miliarda transakcji w ponad 175 krajach, jest jeszcze bardziej elastyczna i zoptymalizowana pod kątem konwersji. Nowe aplikacje są również w pełni zintegrowane z zapleczem administracyjnym. Oznacza to, że sprzedawcy mogą teraz zarządzać zamówieniami i korzystać z funkcji, takich jak płatności Shopify, bezpośrednio na platformie.

Shopify odnotowuje rosnące zapotrzebowanie na w pełni zintegrowane aplikacje subskrypcyjne i upsellowe. Obecne aplikacje w tej kategorii rosną na platformie o 61% rok do roku, od 2019 do 2020 roku. W ciągu ostatniego roku Shopify ściśle współpracowało ze swoimi partnerami, aby ulepszyć ogólne zarządzanie subskrypcjami oraz poprawić komfort kupujących. W rezultacie sprzedawcy mogą lepiej wykorzystać rynek płatności cyklicznych i subskrypcji e-commerce. Według prognoz osiągnie on 478 miliardów dolarów do 2025 roku (wzrost z około 15 miliardów dolarów w 2019 roku).

 

Źródło: 2019 Internet Retailer Us Top 500 Database, McKinsey analytics

 

Podobnie wzrósł popyt na aplikacje upsellowe, oferujące dodatkowe produkty po zakupie w Shopify. Prezentując oferty na stronie realizacji zakupu, po potwierdzeniu płatności, sprzedawcy mogą oferować dodatkowe przedmioty za jednym kliknięciem. Bez narażania konwersji i przerywania procesu zakupowego.

 

Co mówi o tym rozwiązaniu CTO Shopify – Jean-Michel Lemieux?

“Otwarcie procesu zamówienia Shopify dla zewnętrznych integracji jest dla nas ogromnym przedsięwzięciem – w końcu checkout to najważniejszy komponent procesu zamówienia, który optymalizowaliśmy od ponad dziesięciu lat” – powiedział Jean-Michel Lemieux, CTO w Shopify. “Dzięki nowym aplikacjom ponad milion sprzedawców na całym świecie może teraz oferować subskrypcję produktów lub tworzyć oferty dodatkowe po zakupie. To wszystko to bez uszczerbku na komforcie kupującego. Umożliwienie naszym partnerom tworzenia zintegrowanych rozwiązań w ramach procesu zakupowego pokazuje wartość, jaką widzimy w tych aplikacjach. Dzięki nim zapewnimy naszym klientom niezbędną elastyczność i skalowalność”.

 

Co się zmieniło?

Dawniej sprzedawcy Shopify mogli oferować subskrypcje i usługi po zakupie przy użyciu aplikacji, które nie są w pełni zintegrowane ze stroną realizacji zakupu Shopify i platformą. To generowało dodatkowe opłaty. Od dzisiaj sprzedawcy mogą łatwo pobrać te w pełni zintegrowane aplikacje z oficjalnego rynku rozszerzeń Shopify. Dzięki temu gwarantują swoim klientom płynny proces zakupowy. Subskrypcyjne interfejsy API są również dostępne bezpośrednio dla wszystkich sprzedawców, jeśli chcą budować niestandardowe rozwiązanie. Niezależnie od tego, którzy sprzedawcy aplikacji zdecydują się je zainstalować, ich zamówienia i dane klientów będą przechowywane w Shopify. Oznacza to, że sprzedawcy będą mogli zarządzać wszystkimi transakcjami w jednym miejscu, uzyskiwać przydatne informacje i korzystać ze wszystkich funkcji platformy, takich jak wysyłka, rabaty i nie tylko.

Nowe zintegrowane aplikacje subskrypcyjne i oferty sprzedaży dodatkowej po zakupie dołączają do ponad 5300 publicznie dostępnych rozszerzeń w ekosystemie Shopify. Są to pierwsze z wielu zintegrowanych aplikacji, które partnerzy Shopify tworzą w tych kategoriach w celu zaspokojenia przyszłych potrzeb handlowców i kupujących.

 

Źródło: https://apps.shopify.com/collections/checkout

Nowe aplikacje obejmują:

Aplikacje subskrypcyjne:

Aplikacje do up-sellingu:

 

Wszystkie aplikacje znajdziesz w oficjalnym sklepie Shopify App Store.

Źródło: https://news.shopify.com/merchants-can-now-offer-subscriptions-and-post-purchase-upsells-directly-in-shopify-checkout

 

Mały e-commerce – jak skutecznie i szybko otworzyć pierwszy sklep internetowy

Kryzysowa sytuacja w Europie i na świecie zwiększyła popularność zakupów internetowych do tego stopnia, że wiele kanałów sprzedaży nie jest w stanie udźwignąć zaistniałego zapotrzebowania. Brak dostępu do sklepów stacjonarnych przenosi cały ruch do świata wirtualnego. Potrzeba przejścia online jest większa niż kiedykolwiek, więc jak zrobić to skutecznie i szybko, by zmierzyć się z nową rzeczywistością?

Rozumiemy, zwłaszcza teraz, jak wiele działalności jest dziś zagrożonych i do jak wielkiego paraliżu usług może dojść w najbliższej przyszłości. Ciężko w tej sytuacji spodziewać się, że mali przedsiębiorcy będą mieli środki na wysokobudżetowe realizacje e-commerce. Chcemy Was uspokoić: nie każdy e-sklep musi się wiązać z wydatkiem rzędu kilkudziesięciu lub kilkuset tysięcy złotych, zwłaszcza teraz, kiedy każde potencjalne działanie jest obarczone ryzykiem i każdy stara się oszczędnie operować dostępnym budżetem.

Oto garść porad, informacji i rozwiązań, o których warto pomyśleć.

 

Ogranicz koszty, rozbudowując e-commerce etapowo

Sklepy internetowe nie muszą być wielkim wydatkiem, zwłaszcza jeśli prowadzimy mały biznes i nasze wymagania dotyczące funkcjonalności nie są przesadnie wielkie. Obecnie niemal każdy system w podstawowej odsłonie pozwala nam na:

  1. tworzenie niezliczonej ilości produktów i kategorii,
  2. dodawanie produktów z wariantami (waga, kolor, materiał),
  3. przetwarzanie zamówień za pomocą modułu sprzedażowego,
  4. ustawienie podstawowych bramek płatności,
  5. konfigurację prostych opcji wysyłkowych.

Właściciele sklepów często bardzo ambitnie podchodzą do swojego pierwszego e-commerce, oczekując integracji z systemami ERP, CRM, stanami magazynowymi i programami lojalnościowymi, co przekłada się na zwiększenie budżetu realizacji.

Wieloma aspektami działalności e-commerce można jednak sterować manualnie i zredukować budżet. W sytuacji kryzysu i niepewności na rynku warto działania podejmować etapami, tak by wynikały z rosnącej sprzedaży i zapotrzebowania, co też sugerujemy, jeśli nasi klienci nie są pewni budżetu.

 

Adaptuj się do zmieniającego się rynku

Czas pandemii z dnia na dzień zmienił zachowania odbiorców. Łańcuch dostaw i logistyki jest w tej chwili przeciążony. Wiele sklepów spożywczych nie radzi sobie z sytuacją, dlatego adaptuje się do zmieniającego się świata:

  1. Po pierwsze: rezerwacja. Sklepy internetowe wskazują użytkownikowi przewidziany dzień dostawy lub pozwalają mu rezerwować czas w kalendarzu z ograniczoną liczbą miejsc. Świadomość tego, że przesyłka trafi do naszego odbiorcy, jest bardzo ważna.
    1. Większość systemów e-commerce, takich jak WooCommerce, Shopify czy Magento, posiada gotowe moduły umożliwiające rezerwację terminu, dnia i godziny dostawy.
  2. Po drugie: ochrona. Proste pole do zaznaczenia lub miejsce na komentarz, w którym możemy dookreślić, że zgadzamy się na przesyłkę po drzwi lub jesteśmy w trakcie kwarantanny, znacząco zwiększą bezpieczeństwo pracowników logistyki.
  3. Po trzecie: limity. W sytuacji kryzysowej dochodzi do absurdalnych sytuacji, na przykład wykupowania nadmiaru środków chemicznych, których nie wykorzystamy przez najbliższe lata. Wprowadzenie ograniczeń na użytkownika nie tylko zwiększy naszą pulę potencjalnych klientów, ale ochroni naszych klientów przed nieroztropnymi działaniami.

Powyższe działania tylko obrazują, że e-commerce musi adaptować się do sytuacji na rynku. Pamiętajmy o tym bezpieczeństwie odbiorców i naszych pracowników wprowadzając funkcje, które zwiększają komfort robienia zakupów online.

 

Rozwijaj e-commerce z myślą o konwersji

Za każdą technologiczną nowością musi się kryć zapotrzebowanie. Rozwijając sklep, warto zastanowić się nad poniższym:

  1. Czy nowa funkcja jest nam potrzebna? Czy nasz klient naprawdę tego potrzebuje?
  2. Czy jesteśmy w stanie ją zrealizować? Czy możemy ją wykonać dokładnie tak, jak sobie to wyobrażaliśmy, czy też stoją nam na drodze wyzwania technologiczne, których nie możemy przeskoczyć?
  3. Czy to rozwiązanie wspiera nasz model biznesowy? Czy zyskamy na tym finansowo?

Wystarczy, że pod jednym z tych pytań pojawią się wątpliwości. Jeśli nasze plany nie wynikają z potrzeb, ciężko oczekiwać, że na nich zarobimy. Jeśli są technologicznie niemożliwe do realizacji, nie uda nam się spełnić potrzeb. Jeśli rozwiązanie nie przynosi żadnych korzyści finansowych, stracimy na nim, inwestując środki, które moglibyśmy wydać rozsądniej.

Konsultacje z agencjami e-commerce pomogą Ci w podejmowaniu dobrych decyzji.

 

Działaj z empatią – to niewiele kosztuje

Zyskasz klientów i zbudujesz zaufanie, jeśli:

  1. Upewnisz się, że produkty, które sprzedajesz, są dobrze i poprawnie opisane – jeśli to produkty spożywcze lub kosmetyki, pamiętaj o poinformowaniu użytkowników o składzie.
  2. Zadbasz o bezpieczeństwo transakcji, instalując na serwerze certyfikat SSL.
  3. Oferujesz użytkownikom zakupy bez rejestracji lub podawania wrażliwych danych.
  4. Upewnisz się, że wszystkie opcjonalne do procesu zamówienia zgody (jak te na wysyłanie korespondencji marketingowej) są poprawnie oznaczone i czytelnie opisane.
  5. W dostępnym miejscu zamieścisz wszystkie informacje prawne: regulamin, politykę zwrotów, metody dostawy i wysyłki, tak aby użytkownik mógł się z nimi zapoznać przed rozpoczęciem procesu zamawiania.
  6. Zautomatyzujesz powiadomienia przy potwierdzeniu zamówienia, płatności i wysyłki – informowanie użytkowników o realizacji zamówienia jest bardzo ważne.
  7. Poinformujesz użytkowników o wszelkich opóźnieniach w dostawie lub o brakach w magazynie (jeśli klienci zamówili już produkty, których nie posiadasz).
  8. Będziesz pamiętać, że błędy wynikłe z niepoprawnej realizacji zamówienia po naszej stronie powinny być choć w minimalnym stopniu rekompensowane ‒ czasem wystarczą zwykłe przeprosiny, ale w wielu sytuacjach użytkownik poczuje się doceniony jeśli dorzucimy gratis

Powyższe działania nie mają wiele wspólnego z kosztami operacyjnymi czy skomplikowanymi rozwiązaniami technologicznymi, na które musimy przeznaczyć wielki budżet. Wynikają z empatycznego podejścia do naszych odbiorców. Pamiętaj, że pozyskanie nowego konsumenta jest 25 razy droższe od utrzymania klienta lojalnego.

Jak możemy pomóc?

W Sintrze oferujemy pomoc na wszystkich etapach sprzedażowych ‒ zwłaszcza teraz, jeśli czujesz ryzyko związane z trwającym stanem wyjątkowym na świecie (zamykane sklepy, paraliż logistyki). Chętnie odpowiemy na wszelkie pytania.

Jeśli chcesz otworzyć sklep internetowy, z miłą chęcią o tym porozmawiamy. Oferujemy godzinę darmowej konsultacji, która pozwoli zrozumieć potrzeby i zakres projektu. Skontaktuj się z nami na adres info@sintraconsulting.pl lub pod nr telefonu: +48 793 902 234

Świat cyfrowy w czasie pandemii – ważne zmiany w kanałach sprzedaży internetowej, cyfryzacja rozrywki i edukacji oraz nagły przyrost pracy zdalnej

Tocząca się właśnie walka z pandemią COVID-19 na wielu płaszczyznach zmienia nasze zachowanie jako społeczności i jako jednostek. Nadzwyczajne środki ostrożności prowadzą do zamknięcia sklepów stacjonarnych i ograniczenia zgromadzeń. W czasie pandemii bezpieczniejsze stają się zakupy online i korzystanie z dobrodziejstw cyfrowej rozrywki, która trzyma nas w domu. Internetowe zakupy spożywcze (które dotąd nie cieszyły się równym zaufaniem i zainteresowaniem) zaczynają się wiązać z jakże ważnym dla ludzi poczuciem bezpieczeństwa. 

Kina i teatry tracą płynność finansową, a w najgorszym wypadku są zmuszone do zamknięcia bram na czas nieokreślony. Aktorzy, muzycy i ludzie kultury z dnia na dzień tracą swoje audytorium. 

Zajęcia szkolne i uniwersyteckie zostają wstrzymane. Nie wszystkie szkoły i uczelnie wyższe prowadzą zajęcia online lub oferują swoim podopiecznym alternatywę.

Urzędy i instytucje publiczne przechodzą w tryb zdalny, oferując (lub nie, w zależności od poziomu cyfryzacji) rozwiązywanie spraw przez internet. Wszyscy, którzy mogą korzystać z pracy zdalnej, są delegowani do domów. Kluczowe stają się narzędzia wspomagające telepracę, pozwalające na bezpośredni kontakt online i adaptujące nas do nowych warunków w kryzysowych sytuacjach.

Świat na przełomie zaledwie kilku tygodni zmienił się nie do poznania – jednocześnie obnażając najważniejsze obszary, w których cyfryzacja dotąd nie nastąpiła

 

Sprzedaż internetowa – e-commerce odpowiada na potrzeby

Dostęp do zakupów online jest dzisiaj na wielu płaszczyznach ograniczony. Sklepy spożywcze, które posiadają cyfrowe platformy sprzedaży i umożliwiają zamawianie online, są oblegane – próżno szukać wolnych terminów (chyba że z kilkutygodniowym wyprzedzeniem), zwłaszcza w większych aglomeracjach. Co więcej, pandemia wymusza na nas konieczne zmiany, na przykład:

  • dowozy z lokali gastronomicznych realizowane są „pod drzwi”, tak aby uniknąć bezpośredniego kontaktu i nie narażać kurierów (których praca w tych czasach staje się nieoceniona);
  • niektóre sklepy proszą o zaznaczenie na etapie zamawiania, że osoba przebywa w kwarantannie, tak by podjąć niezbędne środki ostrożności;
  • sklepy ograniczają asortyment dostępny dla jednego użytkownika – tak aby towary nie były zamawiane hurtowo i jak największa liczba konsumentów mogła zaopatrzyć się w potrzebne produkty.

Nie sposób dziś przewidzieć, czy sytuacja jest tymczasowa, czy potrwa dłużej. Można jednak założyć, że stan ten utrzyma się w najbliższych tygodniach (biorąc pod uwagę dane dot. 14-dniowego okresu kwarantanny, podsycany przez media strach i doniesienia z innych krajów). Jedno jest pewne: sprzedaż online w sektorze spożywczym wzrasta i wątpliwe jest, by szybko wróciła do etapu sprzed pandemii.

Zakupy online są bezpieczniejsze z punktu widzenia użytkownika, zmniejszają też stopień narażenia na choroby osób odpowiedzialnych za obsługę sklepów. W sytuacji kryzysu jest to jednak wyzwanie logistyczne, któremu ciężko podołać ‒ sklepy internetowe nie są gotowe na taki ruch, a wiele sklepów spożywczych nadal nie posiada swojego cyfrowej platformy, która pozwalałaby zamawiać produkty online i rezerwować termin dostawy. 

Sprzedaż internetowa nie jest dziś jednak wielkim wyzwaniem technologicznym – zwłaszcza jeśli nasze wymagania względem wirtualnego sklepu nie są wysokie. Nawet niewielki sklep może z powodzeniem otworzyć cyfrową platformę sprzedaży, dzięki której:

  • użytkownicy będą mogli zamawiać produkty i sprawdzać dostępność towaru;
  • sklep będzie w stanie z góry ograniczyć maksymalną liczbę zamówień danego produktu na osobę;
  • użytkownicy otrzymają możliwość rezerwacji terminu dostawy;
  • użytkownicy będą mogli zapisywać produkty do zamówienia na później.

Powyższe rozwiązania nie muszą być pisane od podstaw – wiele integracji o podobnej lub dokładnie takiej funkcjonalności jest łatwo dostępnych. Nie musimy inwestować w nie ogromnych środków pieniężnych.

 

Cyfryzacja rozrywki, wirtualne spacery, transmisje wydarzeń kulturowych

Ośrodki kultury, takie jak kina i teatry, przeżywają w dobie epidemii jeden z największych kryzysów. Z dnia na dzień odwoływane są spektakle, a wielkie premiery kinowe trzeba przekładać na późniejsze terminy.

Już teraz jednak wiele muzeów i instytucji kultury pozwala użytkownikom na zakup biletów online umożliwiających wirtualny spacer. Teatry w dobie kryzysu rozważają sprzedaż spektakli streamowanych przez internet.

Oczywiście dla wielu nie będzie to nigdy to samo, co uczestniczenie w wydarzeniu na żywo, jednak w sytuacji, kiedy bezpośredni dostęp nie jest możliwy, rozwiązanie takie może przynajmniej w niewielkim stopniu ułatwić tym instytucjom przetrwanie. 

Pamiętajmy, że transmisje wydarzeń są współcześnie możliwe na wielu internetowych platformach (przykładem może być choćby YouTube). Z powodzeniem zaczęły z nich korzystać instytucje religijne, utrzymując kontakt z wiernymi, a jednocześnie nie narażając ich na niepotrzebne zagrożenia. 

Rozwiązania dla instytucji kultury:

  • wirtualne spacery 3D; 
  • udział w wydarzeniach transmitowanych online, wirtualne bilety na spektakle lub koncerty w czasie rzeczywistym

 

E-edukacja – świt kursów online i wirtualnych uczelni

Temat wirtualnych uczelni, dzięki którym możemy przynajmniej w ograniczony sposób uczestniczyć w zajęciach, jest znany od wielu lat. Większość znanych mi osób ze środowiska IT przebyła internetowe kursy na platformach edukacyjnych kończące się odpowiednimi certyfikatami.

Współcześnie nie jest to również wyzwanie technologiczne – wiele z tych platform charakteryzują podstawowe funkcjonalności:

  • dostęp przez indywidualny login do zamkniętej części platformy edukacyjnej;
  • zbiór materiałów dydaktycznych, takich jak filmy wideo i artykuły tematyczne;
  • narzędzia do płynnej komunikacji, takie jak czaty czy fora internetowe.

Dla wielu nie będzie to zamiennik idealny – nie jesteśmy w stanie stwierdzić, czy nasi podopieczni uważają na lekcjach, nie mamy też wielkiego wpływu na ich zaangażowanie. Nie zmienia to faktu, że wielu z nich skorzysta z możliwości edukacji online, zwłaszcza gdy stanie się jedyną dostępną opcją. 

Platformy edukacyjne mają też wiele zalet, często niedostrzeganych przez system. Podstawową z nich jest interaktywność – podręcznik nie dorówna łatwością nawigacji wirtualnemu odpowiednikowi i nie zaoferuje równie prostego sposobu szybkiego filtrowania informacji.

 

Praca zdalna – nie zawsze jesteśmy gotowi

Nie każdą pracę można wykonywać zdalnie. Na szczęście wielu pracowników IT, tłumaczy czy pracowników biurowych może sobie na to pozwolić.

W niektórych branżach praca zdalna jest wciąż traktowana jako ostateczność, co wiąże się z wieloma czynnikami, m.in. strachem przed spadkiem zaangażowania, brakiem zaufania, ryzykiem wycieku informacji lub technologicznym nieprzystosowaniem firmy.

Wszystkie te problemy da się rozwiązać lub zmarginalizować – przynajmniej w niektórych sektorach – poprzez odpowiednie przeszkolenie pracowników oraz dostarczenie im odpowiednich narzędzi do bezpiecznego logowania, komunikacji głosowej czy współdzielenia i udostępniania ekranów. Praca zdalna nie musi się wiązać ze stratami, a w wielu przypadkach generuje korzyści:

  • ograniczamy koszty (finansowe i czasowe: dojazdy do pracy) pracowników zdalnych;
  • zmniejszamy koszty użytkowania biura;
  • często udaje nam się zwiększyć komfort pracy (zwłaszcza wśród introwertycznej części pracowników);
  • zadowolenie potrafi się przełożyć na efekty
  • zmienna lokalizacji pracownika nie jest już istotna dla rekrutacji, dzięki czemu otwiera się dla nas znacznie szerszy rynek specjalistów.

 

Epidemia staje się przyczynkiem zmian

W 1984 roku William Gibson w powieści Neuromancer spopularyzował pojęcie „cyberprzestrzeni”. Nadał jej następującą definicję: „mimowolna halucynacja doświadczana każdego dnia (…). Graficzny obraz danych, wyabstrahowanych z banków każdego komputera ludzkiej domeny. Niewyobrażalna złożoność.

Koncepcja wywodząca się z literatury science fiction przemawiała do wyobraźni czytelników, rysując w ich umysłach obraz przyszłości – internetu, komunikacji między mózgiem i maszyną, wirtualnej przestrzeni. 

Współcześnie mamy z nią do czynienia coraz częściej. Tekstowy internet stał się wirtualnym doświadczeniem, które zachęca nas do eksploracji. Coraz więcej działań jesteśmy w stanie wykonać, łącząc się do komunikacji między-maszynami – począwszy od cyfrowych zakupów, po wirtualną edukację, transmisję spotkań online, pracę w trybie home office czy rozrywkę elektroniczną. Taka komunikacja nie jest pozbawiona wad i wiąże się z licznymi zagrożeniami (wymienić wystarczy dezinformację i technologiczne wykluczenia), jednak w czasie globalnego kryzysu pozwala na płynną wymianę danych i ograniczenie strat finansowych, odpowiada na potrzebę kontaktu międzyludzkiego oraz najzwyczajniej w świecie ułatwia życie.

Historia sukcesu Shopify, a rynek Polski – to make eCommerce better for everyone

Shopify – platforma dopiero zyskująca na popularności w Polsce – posiada już ugruntowaną pozycję w światowym eCommerce. Zgodnie z danymi BuiltWith wraz z początkiem 2020 roku na platformie Shopify operuje już blisko 1 200 000 sklepów internetowych. Jeśli zagłębimy się bardziej w statystyki, zauważymy że ponad 3% sklepów zbudowanych na tym środowisku znajduje się w tzw. top 1m (czyli pośród miliona sklepów online z największym ruchem na stronie).

Statystyki finansowe z ostatnich trzech lat, wyglądają również niezwykle imponująco. Dochód Shopify w 2017 roku wynosił 673.3 miliarda dolarów amerykańskich, co stanowi 73% wzrostu w porównaniu do 2016 roku. W 2018 roku Shopify utrzymał imponujący wzrost o 59% w porównaniu do poprzedniego roku, generując dochód na poziomie 1.073 miliard USD. Jeśli chodzi o rok 2019, można już z dużą dozą pewności stwierdzić, że Shopify przekroczy barierę dochodu w postaci ponad 1.5 miliarda dolarów amerykańskich (na podstawie kwartalnych wyników finansowych Shopify).

Historia Shopify

Początki historii Shopify sięgają 2003 roku, kiedy to Tobias Lütke oraz Scott Lake postanowili zmierzyć się z napotkanymi barierami w sprzedaży online własnego asortymentu produktów – desek snowboardowych. Nawet najlepsze platformy sprzedażowe w ówczesnych latach miały dość duże ograniczenia w graficznej personalizacji sklepu, a sam Lutke – będący praktykiem programowania – natrafił na dodatkowe komplikacje przy modyfikacjach oraz próbach integracji z zewnętrznymi serwisami.

Potrzeba matką wynalazku – i również w ten oto sposób zrodziła się idea Shopify. Tobias i Scott zbudowali software, który miał dostarczyć rozwiązanie szyte na miarę ich własnych potrzeb. Jednak ich wizja od samego początku była ukierunkowana na technologię możliwą do dalszego skalowania. Pomysł ewoluował w kierunku łatwej w obsłudze platformy, ułatwiającej prowadzenie biznesu w sieci. Po dwóch latach intensywnej pracy nad projektem platformy, rozwojem funkcjonalności i dopracowywaniem oprogramowania, w 2006 roku Shopify oficjalnie zadebiutował na rynku. Motto systemu do dziś brzmi: stworzyć lepszy eCommerce dla wszystkich.

Przemyślana strategia biznesowa i skupienie się na intuicyjnym interfejsie dla użytkowników, przyczyniły się do szybkiego wzrostu platformy na rynku. Shopify w bardzo krótkim okresie stał się jedną z głównych platform eCommerce w Kanadzie i USA. Historia przypomina sukcesy najbardziej znanych start-upów na świecie. Od firmy zatrudniającej w początkowym etapie kilka osób, zespołu pracującego w pobliskiej kawiarni, aż do globalnej rozpoznawalności oraz liczbie pracowników przekraczającej ponad 4 000 pracowników na świecie.

Od początku swojej historii Shopify rozwijał się systematycznie i dynamicznie. Niemal pod początku rywalizował z takimi technologiami jak Magento czy WooCommerce.. Warto szczególnie porównać w zamieszczonej tabeli wzrost procentowy Shopify na rynku do takich technologii jak Magento oraz PrestaShop. Jednym z milowych kroków w rozwoju Shopify był rok 2015 i decyzja Amazon.com odnośnie zamknięcia Amazon Webstore dla swoich klientów, a doprecyzowując wybór Shopify jako preferowanej technologii do migracji sklepu amerykańskiego giganta.

 

2014

1 Jan

2015

1 Jan

2016

1 Jan

2017

1 Jan

2018

1 Jan

2019

1 Jan

2020

1 Jan

No CMS43.1%45.3%51.3%53.3%56.6%61.7%64.8%
WordPress21.0%23.3%25.6%27.3%29.2%32.7%35.4%
Joomla3.3%3.3%3.3%3.4%3.2%3.0%2.6%
Shopify0.1%0.3%0.4%0.6%0.9%1.4%1.9%
Magento0.9%1.1%1.2%1.2%1.2%1.0%0.8%
PrestaShop0.4%0.5%0.6%0.6%0.6%0.8%0.7%
Shopware0.1%0.1%

Roczne trendy w użytkowaniu content managament system na podstawie w3techs.com

Po 5 latach od rozpoczęcia partnerstwa między Amazon a Shopify, platforma eCommerce obsługuje już ponad 1 200 000 sklepów. Shopify obecnie to narzędzie wspierające sprzedaż w wieloetapowym procesie, nie tylko online: mówimy o marketingu, analityce, zarządzaniu dostawą, produkcją czy też śledzeniu zapasów. Ukierunkowanie na rozwiązanie omnichannel sprawia, że platforma zyskuje coraz większe grono zadowolonych użytkowników, którzy zmierzają w kierunku cyfryzacji procesów sprzedażowych w swoim biznesie.

Jeśli chodzi o najbardziej znane marki które zaufały Shopify należy wymienić chociażby takie firmy jak: Tesla, Google, Red Bull, Nestle, Kanye West, Rebecca Minkoff, Kylie Cosmetics.

Jakie rozwiązania stoją za globalnym sukcesem Shopify?

Gotowe szablony, aplikacje, łatwy zakup domen i automatyczna instalacja certyfikatów SSL, różnorodne płatności, raportowanie, liczne integracje usług kurierskich i bramek płatności – ale również dedykowane wsparcie oraz olbrzymia biblioteka dodatków, które pomagają użytkownikom rozwiązywać problemy techniczne i logistyczne.

Kluczem do globalnego sukcesu jest również ekosystem Shopify, integrujący dostawców usług, wyspecjalizowane agencje, profesjonalistów IT i marketingu. Ta właśnie forma współpracy win-win pozwoliła gwałtownie wzrosnąć środowisku Shopify i dostarczać stale, coraz to nowsze rozwiązania, spełniające oczekiwania właścicieli sklepów do prowadzeniu biznesu online w dobie gwałtownych zmian technologicznych.

Najważniejsze są solidne fundamenty do szybkiej budowy profesjonalnego sklepu internetowego – w rozsądnym budżecie nawet przy wsparciu agencji marketingowej. Jeśli przyjrzymy się dokładniej polityce Shopify na przestrzeni ostatnich lat, to obszary skupienia które zagwarantowały sukces w dalszym stopniu pozostają te same:

  • estetyczny, konfigurowalny design
  • prosty, przyjazny użytkownikowi interfejs do zarządzania sklepem
  • dostęp do licznych funkcjonalności umożliwiających skalowanie biznesu jak PoS (Point of Sale), integracji z kurierami, aplikacji do szybkich płatności
  • wysoko cenione wsparcie oraz obsługa klienta

W ostatnim czasie Shopify również mocno skupił się na narzędziach umożliwiających łatwą migrację z innych platform, m.in takich jak Magento, PrestaShop, WooCommerce.

Przyszłość Shopify w Polsce

Popularność Shopify na rynku polskim jest dość niewielka, jednakże z tendencją wzrostową. Platforma ta zgodnie z BuiltWith nie znajduję się nawet w pierwszej dziesiątce najpopularniejszych technologii eCommerce, a szacowana liczba zbudowanych sklepów wynosi mniej niż 500 na środowisku Shopify. Najbardziej popularne technologie eCommerce w Polsce to PrestaShop, Shoper, WooCommerce, z rodzimych rozwiązań Shoplo, Shoper oraz IAI Shop (IdoSell obecnie).

Shopify jest najbardziej popularny w Ameryce Północnej, Australii, w Europie w Wielkiej Brytanii – zdecydowanie w krajach anglojęzycznych. Coraz bardziej uwidacznia się też silna pozycja w Niemczech, Francji, Hiszpanii, Brazylii, Japonii – właśnie w tych wymienionych sześciu krajach uruchomione zostały dedykowane wersje językowe.

 

Dane i diagram na podstawie BuiltWith

Przyglądając się jednakże obecnym trendom w obszarze eCommerce i ich wpływie na nasz rodzimy rynek, wygląda na to, że Shopify powinien systematycznie zwiększać swój udział również na rynku polskim.

Adobe po akwizycji Magento, zgodnie z przewidywaniami zmierza w kierunku rozwiązania ukierunkowanego na klientów enterprise. Koszty wdrożeń na platformie Magento 2 znacznie przekraczają wdrożenia na Magento 1, której oficjalne wsparcie powinno zakończyć się w połowie 2020 roku. Tym samym duża liczba sklepów operujących na Magento 1 stoi przed niebagatelnym dylematem wyboru alternatywnego rozwiązania eCommerce na najbliższe lata.

Na rynku polskim ugruntowaną pozycję ma również moduł sprzedażowy WordPress – WooCommerce. Jednak w przypadku tego rozwiązania open-source, właściciele sklepów internetowych również poszukują bardziej stabilnych i intuicyjnych rozwiązań technologicznych. Klienci takich platform jak Shoper lub Shoplo także spoglądają w kierunku alternatywnych rozwiązań. Szczególnie, gdy sprzedaż kanałem internetowym zaczyna się rozwijać i pojawia się myśl skalowania biznesu i wdrożeń na międzynarodowe rynki.

Shopify, które jeszcze nie posiada dużej liczby zewnętrznych integracji przystosowanych do polskich realiów, okazuje się jednak coraz bardziej kuszącą alternatywą. Wzbudza ciekawość, zainteresowanie, chęć poznania możliwości jak i ograniczeń platformy do prowadzenia sprzedaży online na rynku polskim.

Póki co obserwujemy pierwsze ograniczone przymiarki Shopify odnośnie polskiego rynku – jak chociażby uruchomiony polski support w drugiej połowie 2019 roku. Czy to oznacza, że możemy spodziewać się w najbliższych latach polskiej wersji językowej oraz zwiększonej liczby zewnętrznych integracji z platformą Shopify, dostosowanych do wymagań polskiego rynku?

Zainteresowanie Shopify w porównaniu do najpopularniejszych platform eCommerce w Polsce zgodnie ze statystykami Google Trends

zainteresowanie shopify polska

Plany krótkoterminowe Shopify w Polsce

Niewątpliwie Shopify w tej chwili skupia się na innych rynkach, a Polska nie jest kluczowym obszarem ekspansji. Natomiast polskie środowisko eCommerce nie pozostaje obojętne na światowe trendy i autonomicznie będzie wdrażać, a nawet już wdraża, kluczowe zewnętrzne integracje dla Shopify na rynku polskim. Istniejąca luka wypełniana jest przez zapotrzebowanie zgłaszane przez obecnych właścicieli sklepów na tej platformie, oraz zmierzających w kierunku migracji swojego obecnego rozwiązania eCommerce na platformę Shopify.

Pamiętajmy również o bardzo istotnym czynniku, jakim jest wieloletnia styczność polskich software house z platformą Shopify. To jest niezwykła wartość dodana dla właścicieli sklepów w Polsce, szczególnie w ich planach dalszego skalowania biznesu i migracji do Shopify.

To właśnie tu na lokalnym rynku mają dostęp do doświadczonych specjalistów, którzy doskonale znają możliwości Shopify, analizują najnowsze globalne trendy w eCommerce i rozbudowują funkcjonalności tworząc dedykowane aplikacje dla wielu zagranicznych klientów. Miejmy również na uwadze fakt, jak duży procent polskiego biznesu stanowią firmy z sektora małych i średnich przedsiębiorstw, dla których Shopify może okazać się najbardziej optymalnych technologią eCommerce w najbliższej w przyszłości.

Zapewne możemy spodziewać się w najbliższym czasie większej ilości rozszerzeń wymaganych dla polskiego ekosystemu Shopify, wykonanych przez nasze rodzime firmy, zanim Shopify oficjalnie zdecyduje się wkroczyć na rynek Polski.

Z naszej strony na pewno będziemy starać się działać aktywnie w promocji Shopify na rynku polskim, a także dostarczać nowe rozwiązania, informować o najnowszych trendach. Czekamy również na wasze opinie na temat platformy Shopify i jej przyszłości na globalnym i polskim rynku.